tajemniczka

pierwsza zasada (NAJWAZNIEJSZA)

do dodania punkta tylko przysluguje wypicie WODKI , bez wodki nie ma pkt :)
wodka wiadomo co to jest

teraz musi jeszcze ustalic ilosc wodki
np. jak ktos wypije 2 kieliszki i pozniej sobie pije reszte piwa (to
wydaje mi sie ze to tez nie powinno byc uznane) , co o tym sadzicie?

Wódka (termin najprawdopodobniej pochodzenia polskiego lub rosyjskiego)
jest wysokoprocentowym napojem alkoholowym składającym się z destylatu
alkoholowego rozcieńczonego wodą w stosunku ok. 1/1.

Wódki można podzielić na:

     * wódki czyste - będące rozcieńczonym wodą do 45% (lub więcej)
spirytusem rektyfikowanym
     * wódki gatunkowe - otrzymywane ze spirytusu rektyfikowanego, wody,
wyciągów roślinnych, olejków zapachowych, cukru itp.

Napój alkoholowy podobny do wódki produkowany ze spirytusu
destylowanego, ale bez rektyfikacji, określa się jako bimber.

Komisja Europejska rozpoczęła prace nad zdefiniowaniem terminu "wódka".
Kraje "wódczane", czyli m.in. Polska, Finlandia i Szwecja wstępnie
wyraziły niezadowolenie z nowej dyrektywy. Ich zdaniem wódkę powinno się
produkować z ziemniaków lub ze zboża (głównie z żyta). Tymczasem Komisja
dopuszcza także inne surowce np. kukurydzę.


Tutaj dochodzimy do nastepnej kwestii,skrzetnie pomijanej w oficjalnych
publikacjach -
mianowicie przejecie zachodniego sprzetu wiaze sie z dostosowaniem do tego
z
calej naziemnej
infrastruktury,wlacznie ze szkoleniem obslugi naziemnej.
Modernizacja / dokupienie Migów / Su to tylko koszt samolotów.
A Migi takie zle chyba nie sa,skoro Niemcy swoje maja modernizowac.


kiedys niezly opierdziel zgarnolem za lansowanie takiego "niewlasciwego poli
tycznie" kierunku...
Ale co racja to racja, gdyby ci na gorze byli tak madrzy jak y to juz dawno
bysmy mieli problemy z glowy, smiglowce bojowe i transportowe, samoloty wiel
ozadaniowe, transportery i bojowe wozy piechoty.
A ponoc kiedys rosjanie za ziemniaki <czy buraki czy zyto lub inne plody rol
neoferowali nam Su-39...
Ale gdzie tam, przeciez rolnictwo sie wali i nie mozna znalezc zbytu....
A pocholere ruskim te plody? to juz ich sprawa... pewnie na bimber bo to ich
podstawowe danie ...

:)))

pozdrawiam

Patyk

Jesli chodzi szanownemu koledze o pedzenie bimbru z cukru, zyta, owsa,
ziemniakow to moze byc on spokojny. Nie zastrujesz sie metanolem. Mozesz sie
struc jak przecholujesz....
Pozdrawiam
ZTSTARACHOWICE


Witam ;)

Jak mozna wykryc metanol w etanolu??

--
/"Legendy są wiecznie żywe. X-men'ów nie można zwyciężyć"/
Bishop

Pozdrawiam
Łukasz Logan

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Jesli chodzi szanownemu koledze o pedzenie bimbru z cukru, zyta, owsa,
ziemniakow to moze byc on spokojny. Nie zastrujesz sie metanolem. Mozesz
sie
struc jak przecholujesz....
Pozdrawiam
ZTSTARACHOWICE


Chodzi o to ze mam spirytus z "innego" zrodla i nie chce sie zatruc....

Oj nie.
Bimber to każdy surowy, nieuszlachetniony destylat.

Uszlachetniony trzymaniem w beczce dębowej nosi różne nazwy-brandy (z
winogron), whisky z jęczmienia, śliwowica ze śliwek, kirsch z wisni,
himbergeist z malin, rum z trzciny, tequilla z soku z agawy, calvados z jabłek,
etc.

Uzdatnić do picia można też rektyfikacją (i ewentualnie węglem drzewnym). Tak
powstaje czysty spirytus, a po rozcieńczeniu WÓDKA. Jest sprawą jakiegoś
gescheftu próba ograniczanie nazwy wódka do ziemniaków i żyta. jest on pewnie
korzystny dla Polski kraju żytnio ziemniaczanego, ale merytorycznie jest to
bezzasadne. Oczyszczony świetnie spirytus gubi ślady pochodzenia. Praktycznie
nie do odróżnienia jest czysty spirytus, i zrobiona z niego czysta, biała
wódka, niezaleznie od surowca pierwotnego.

> to moze wyslijcie policje wyrywac muchomory z grzybnia!!!

No i jeszcze trzeba skosić i wypalić wszelkie uprawy żyta, pszenicy i innych
takich substancji służących do produkowania narkotyków. Nie dość, że bimber
można zrobić, to jeszcze jak ktoś będzie miał szczęście i sporysz znajdzie... :))))

Odpowiadasz na :
druop22 napisał:

> no wlasnie..czegos tu nie rozumiem? biopaliwo ponoc produkuje sie z roslin
> oleistych - rzepak

DEBILU Są silniki na olej i są na benzynę. Poniał? Do benzyny dodaje się
etanol, po chłopsku ci powiem, bimber. Bimber się robi z żyta pszenicy,
kukurydzy, kartofli, jabłek, melasy, i co ci do głowy przyjdzie co ma skrobię
i/albo cukier.
Jak się można wymądrzać będąc takim analfabetą??????????????????

beata1002 napisała:

> a moze tak przepis na te nalewke?

Zaczynam klasycznie: Duży 3-5 litrowy słój napełniam do 2/3 wysokości
smorodynią względnie oczyszczoną -no pewnie że nie rozdzieram szat jeśli trochę
szypułek sie dostanie - i zalewam całkowicie okowitą czyli pierwszym destylatem
z berbeluchy czyli księżycówki albo inaczej bimberku - tylko uwaga: pytać
dostawcę okowity jaki był zacier żeby temperamenty zapachowe bimbru i docelowy
smorodyni sie nie skłóciły! Supraślanie mówią że najlepsza okowita z berbeluchy
ze śliwek suszonych i gruszek! Mozna też mieszaniną spirytu z żytem: jeden litr
spirytu + pół litra żyta (wódki żytniówki albo innej - wolna wola!).
Stoi to sobie 4 tygodnie (u mnie 52 tygodnie) i sie zlewa do innego słoja i
zamyka a smorodynię zasypuje cukrem metodą białej czapki ale nie więcej niż pół
kilo cukru na jeden litr smorodyni. Niech postoi jeszce 2 tygodnie po czym zlać
ten syrop i połączyć go z wcześniej otrzymaną nastojką, dodając do smaku trochę
(1 łyżkę na 2 litry nastojki) esencyji waniliowo-goździkowo-cynamonowej na
spirycie. No i niech stoi dalej, niech się klaruje Panu na chwałe i ludziom na
pożytek, a po kilku miesiącach można ściągać rureczką ten najczystszy casis z
samej góry. Aż żal dawać obcym do picia! Ale co tam - niech znają pana
dziedzica! Niech im pójdzie na zdrowie!!!
Andrzej

pory a śliwowica...???
nie wiem czy portki maja duzo wspólnego z łącką śliwowicą, ale jedno wiem, po
tyj sile to rano nigdy "kacora" ni mos , nigdy głowa nie boli. śmierdzi to jak
cholera i smakuje nielepiej, ale najlepsze lekarstwo na kaca. W Woli Kosnowej/k
Łącka to "pyndzom" taki bimber z żyta- "pyszna wódeczka":) a żeby tak nikogo nie
zgorszyć i zeby nikt nie pomyślał, że górolki i górole to alkoholicy (do spóły z
Łąckowianami)to zachęcam do przeczytania wiersza Wandy Czubernatowej pt.
"Kac"-fenomenalny.....

Zwada o polsko gorzoła
Polsko gorzoła pito z umiarym - poniywiyro, a wg. niyftorych - uszlachetnio.
Kożdy w Polsce chciołby być szlachcicym (w nowym wcielyniu).
Pito bez umiaru - upodlo, ale tysz ino jak niy jes z polskich kartofli abo
żyta. Reszta, to wg. polskich znawcow przedmiotu, niy mo prawa nazywać sie
WÓDKA i niy jes godne szanujoncego sie Europejczyka.
A mie smakuje Śliwowica i italiański bimber - Grappa

cirano napisał:

> Polsko gorzoła pito z umiarym - poniywiyro, a wg. niyftorych - uszlachetnio.
> Kożdy w Polsce chciołby być szlachcicym (w nowym wcielyniu).
> Pito bez umiaru - upodlo, ale tysz ino jak niy jes z polskich kartofli abo
> żyta. Reszta, to wg. polskich znawcow przedmiotu, niy mo prawa nazywać sie
> WÓDKA i niy jes godne szanujoncego sie Europejczyka.
> A mie smakuje Śliwowica i italiański bimber - Grappa


Alkohol wytwarza się z wielu surowców. Śliwowica nie jest wódką tylko to
śliwowicą; grappa nie jest wódką tylko grappą. Nasz interes (Polska, Estonia,
Łotwa, Litwa,Finlandia) każe nam bronić zasady, że WÓDKA czysta może być
wytwarzana tylko z żyta, pszenicy lub ziemniaków. Jest to także interes
śląskich rolników mój ty ojropejczyku grappą podlany…

a przepis mozesz podac...? ;)

1 kilogram zyta, 4 litry wody, 10 deko drozdzy, to z tego, zytniej
cudownosci, nie mozna wypedzic...?

zmieszany napisał:

> Nie!
> O żytni bimber tu chodzi a nie o marną cukrówkę cuchnącą
drożdżami. :P

Autor tego tekstu chyba nie rozumie słowa pisanego.
To tak jakby nazwał brandy mocnym winem. Albo bimber piwem. Nie wspominając już o winiaku koniaku czy armaniaku które pewnie nazwałby mocnym winem.
Piwo - z definicji to napój alkoholowy uzyskany drogą naturalną w procesie fermentacji.
Zestaw słód jęczmienny plus jęczmień, żyto itp może po fermentacji dać nie więcej niż ok 10% alkoholu.
Przy zastosowaniu metody przemysłowej i drożdży to maksimum 12-16% alkoholu. Czasami w procesie naturalnej fermentacji soku winogronowego i drożdży można uzyskać w wyniku fermentacji 18% alkoholu w przypadku win typu auslese lub spatlese
Jeżeli coś ma więcej niż 18% alkoholu i nie jest wspomnianym winem to jest to albo wódka, whiskey, burbon, gin albo drink smakowy albo bimber.
To o czym pisze autor to drink alkoholowy o smaku piwa - o ile to w ogóle ma jakiś smak bo autor nie wspomniał.
Obojętne jest czy stężenie alkoholu w tym napoju osiągnięto przez dolanie spirytusu, destylację czy wymrażanie nie jest to już piwo.
Przy okazji tzw metodę mrozową wzbogacania roztworu alkoholowego w alkohol stosowano już w średniowieczu poprzez wielokrotne zmrażanie roztworu np. w beczce wystawionej zimą na mróz. Po każdej nocy zbierano lód (wodę) a w beczce zostawał roztwór alkoholu o co raz wyższym stężeniu. Problem był w tym że im wyższe stężenie alkoholu etylowego w roztworze tym niższa temperatura zamarzania.
Pozdrawiam