tajemniczka

Milosz Zyje
s.p. Stanislaw Podobinski (WSP Czestochowa) zorganizowal posrod swych studentow
polonistyki
sympozjum na temat tworczosci s.p. Czeslawa Milosza. Referaty zostaly odczytane
wobec Poety na sympozjum poswieconym Poecie, byl tam osobiscie obecny w Lublinie
na KUL-u.


To byl rok 1980.

Bylem autorem jednego z odczytanych referatow, lecz nie udalo mi sie osobiscie
tam przybyc.



Z tworczoscia Mistrza zostalem zapoznany w czasie ogolnopolskich warsztatow
teatralnych w 1978 roku. Bylo to oczywiscie poznanie tajemne, bo za posiadanie
tomiku poezji Mistrza, grozila kara oznaczona przez Ub-eka, ktory znalazl u
Ciebie w domu tomik wierszy Milosza.


Czeslawa, trzeba dodac, bo Jego kuzyn, Oskar Milosz pisal po francusku "swoja
metafizyke" (to wlasnie Czeslaw Milosz przetlumaczyl go na angielski).

Takie mialem szczescie, poznalem Mistrza w Berkeley. Cenil z poetow przede
wszystkim Adama Mickiewicza, Kochanowskiego...

Poznalem Go, jako czlowieka na codzien.

To tak, jak zamiast czytac biografie Wielkch Ludzi, poznac Jednego z Nich na
'codzien'.

Szczesciem, znajduja sie biografowie, ktorzy wiarygodnie tak wlasnie 'popelniaja'
biografie Wielkich Ludzi.

a sami autorzy swiadomi , sami spowiadaja sie z 'zlych uczynkow i zlych mysli'

takim artysta, filozofem, przepowiadaczem historii jest w literaturze

Czeslaw Milosz.

Kolejna swieczka, kolejna refleksja.

s.p. Stanislaw Podobinski zorganizowal posrod swych studentow polonistyki
sympozjum na temat tworczosci s.p. Czeslawa Milosza. Referaty zostaly odczytane
wobec Poety na sympozjum poswieconym Poecie, byl tam osobiscie obecny w Lublinie
na KUL-u.


To byl rok 1980.

Bylem autorem jednego z odczytanych referatow, lecz nie udalo mi sie osobiscie
tam przybyc.



Z tworczoscia Mistrza zostalem zapoznany w czasie ogolnopolskich warsztatow
teatralnych w 1978 roku. Bylo to oczywiscie poznanie tajemne, bo za posiadanie
tomiku poezji Mistrza, grozila kara oznaczona przez Ub-eka, ktory znalazl u
Ciebie w domu tomik wierszy Milosza.


Czeslawa, trzeba dodac, bo Jego kuzyn, Oskar Milosz pisal po francusku "swoja
metafizyke" (to wlasnie Czeslaw Milosz przetlumaczyl go na angielski).

Takie mialem szczescie, poznalem Mistrza w Berkeley. Cenil z poetow przede
wszystkim Adama Mickiewicza, Kochanowskiego...

Poznalem Go, jako czlowieka na codzien.

To tak, jak zamiast czytac biografie Wielkch Ludzi, poznac Jednego z Nich na
'codzien'.

Szczesciem, znajduja sie biografowie, ktorzy wiarygodnie tak wlasnie 'popelniaja'
biografie Wielkich Ludzi.

a sami autorzy swiadomi , sami spowiadaja sie z 'zlych uczynkow i zlych mysli'

takim artysta, filozofem, przepowiadaczem historii jest w literaturze

Czeslaw Milosz.

Kolejna swieczka, kolejna refleksja.

Czesc 1
Sprawa podkradania nam wybitnych postaci wybuchła za sprawą niemieckiej
telewizji ZDF, która ogłosiła konkurs na najwybitniejszego Niemca wszech
czasów. Wśród nich znalazł się między innymi Mikołaj Kopernik.

Wstrzymał Słońce ruszył Ziemię…

- To, że Niemcy uważają astronoma za swojego, nie jest akurat niczym nowym -
mówią jednym głosem polscy naukowcy. - Spory na ten temat trwają od lat i nie
ma co się łudzić, że pewnego dnia Niemcy ich poniechają.

Nasi historycy przytaczają argumenty: bronił Olsztyna przed Krzyżakami,
studiował w Krakowie, związany był z kulturą polską, etc.
Francuz Chopin, Niemiec Kopernik i Litwin Mickiewicz - tych bohaterów już
chyba straciliśmy. Kto następny?

Niemcy na to, że przecież podczas edukacji w Genui zapisał się do studenckiego
stowarzyszenia "Narodu Niemieckiego"...

O ile polskie i niemieckie opracowania na temat astronoma jednoznacznie się
różnią, to międzynarodowe źródła wiedzy zachowują bezstronność w tej materii.
Angielska wersja Encyklopedii Britannica podaje miejsce urodzenia - Toruń, oraz
trzy pisownie imienia i nazwiska astronoma: Nicolaus Copernicus - łacińską,
Nicolaus Koppernigk - w dialekcie niemiecko-pruskim, oraz polską. I nie jest
napisane, że był Polakiem czy Niemcem. Był astronomem. W tamtych czasach
pojęcie narodu w formie dzisiejszej nie istniało.

Litwo! Ojczyzno moja!

Podobnie jest w literaturze, a sztandarowym przykładem jest Adam Mickiewicz. Do
polskiego wieszcza romantyzmu, prócz Litwinów, swoje prawa roszczą również
Białorusini.

- Trudno tłumaczenia Mickiewicza na język białoruski nazwać literaturą
białoruską - twierdzi Barbara Riss z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza. -
Faktem jest, że Białorusini, wykorzystując korzenie Mickiewicza,
zrekonstruowali jego domostwo w Zaosiu, gdzie się urodził. Na podstawie
niezwykle drobiazgowych badań w tym miejscu postawiono cały folwark. Białoruscy
naukowcy przeszukali biografię Adama Mickiewicza. W latach 90. było tam jeszcze
szczere pole. Archeologiczne poszukiwania wydobyły wiele drobiazgów, które tam
zostały wykorzystane. A sam Mickiewicz Białoruś i Litwę uważał za "małe
ojczyzny". W wierszu "Do Joachima Lelewela" pisał "żeś znad Niemna, żeś z
Europy".

Białorusini nie naginają jednak faktów. W swojej encyklopedii, choć dokładnie
opisali miejsce urodzenia Mickiewicza ("chutor Zaosie Nowogródzkie, w Guberni
Litewskiej, obecnie na przedmieściach Nowogródka"), ale zaraz potem
dodają "polski poeta". Im wystarczy, że białoruska ziemia wydała takiego poetę.
Może dlatego zrekonstruowany folwark powstał dzięki ścisłej współpracy Muzeum
Literatury w Mińsku z warszawskim Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza.

Zgoła inaczej do Adama Mickiewicza podchodzą Litwini. Dla nich to Adomas
Mickevicius, Litwin piszący - przez przypadek! - po polsku. I to oni bardziej
nas, Polaków, niż my ich, oskarżają o podkradanie wieszcza. Mamy szczęście, że
ciało Mickiewicza spoczywa w krypcie wawelskiej, bo gdyby znajdowało się
gdziekolwiek indziej, zapewne byłoby obiektem starań władz litewskich o
przeniesienie do Wilna czy Kowna.

- Historia literatury, ustalanie kto kim był, to walka z wiatrakami - twierdzi
profesor Mirosława Drozd-Piasecka, zastępca przewodniczącego wydziału Nauk
Społecznych Polskiej Akademii Nauk. - Spory wokół pewnych ludzi przeradzały się
w prawdziwe wojny literackie. W naukach społecznych jest się tym "za kogo się
uważam". Mickiewicz sam się uważał za Litwina!

Litwini w ogóle mają "bardzo swoje" spojrzenie na historię. Ich litografia
bitwy pod Grunwaldem jednoznacznie mówi, kto w 1410 roku pokonał Krzyżaków. Oni.

W "Jądrze ciemności"

Do Józefa Korzeniowskiego, bardziej znanego pod przybranym nazwiskiem Joseph
Conrad, powieściopisarza i nowelisty, przyznają się nie tylko Polacy - bo był
synem polskich arystokratów, Anglicy - bo pisał po angielsku, ale także
Ukraińcy i Rosjanie. Ukraińcy, bo pisarz urodził się w Berdyczowie, które jest
teraz na terytorium Ukrainy, a Rosjanie, bo gdy Józef Korzeniowski przyszedł na
świat w 1857 roku, było to terytorium Rosji.

Na świecie powszechnie uważa się, że Joseph Conrad był pisarzem angielskim.
Mało już kto wie i dodaje, że polskiego pochodzenia. Tak zrobili m.in. autorzy
Encyklopedii Britannica. Nasza PWN za stosowne uznała napisać: "pisarz
angielski. Polak".

Ukraińcy w Berdyczowie otworzyli muzeum Josepha Conrada. Udało im się zebrać
dużo eksponatów, bo nim Korzeniowski stał się Conradem i ruszył w świat,
skończył na Ukrainie 17. rok życia.